
Hebe - zdrowie i piękno
autorstwa Jeronimo Martins Drogerie i Farmacja sp z o.o.
4,9
- Bezpieczeństwo
- 100% Safe
- Kategoria
- Zakupy
- Oceny
- 4,9
- Cena
- Free
- Pobierz
- 1.00M
Ta aplikacja jest bezpieczna, niezawodna i bezpłatna w instalacji. Możesz ją szybko pobrać bez ryzyka zainfekowania złośliwym oprogramowaniem.
Zrzuty ekranu








Analiza autorstwa Getfullapps
Gdy planuję zakupy w Hebe, wolę najpierw sprawdzić, czego naprawdę potrzebuję, zamiast decydować przy półce pod wpływem chwili. Hebe - zdrowie i piękno traktuję jako bezpłatne narzędzie do przygotowania takiej wizyty: pomaga mi uporządkować wybór i szybciej wrócić do produktów, które znam. Nie oczekuję od niej, że zastąpi sprzedawcę, niezależne porównywarki czy własną ocenę kosmetyku. Jej sens widzę przede wszystkim w tym, że zakupy drogerii można zacząć od telefonu, zanim wyjdzie się z domu.
Ważne jest też rozróżnienie między darmowym dostępem do aplikacji a wartością samych zakupów. Nie płacę za pobranie programu, ale to nie oznacza, że każda decyzja zakupowa automatycznie staje się korzystna. Ja oceniam jej przydatność po tym, czy oszczędza mi czas, pomaga uniknąć pomyłki i porządkuje listę. Jeśli aplikacja skłaniałaby mnie do kupowania rzeczy, których nie planowałem, sama bezpłatność nie byłaby wystarczającym argumentem.
Planowanie zakupów bez zgadywania
Hebe - zdrowie i piękno to aplikacja zakupowa, którą oceniam przede wszystkim jako praktyczne uzupełnienie wizyty w drogerii, a nie pełny zamiennik każdej formy robienia zakupów. Zainstalowałem ją z myślą o szybszym sprawdzaniu oferty, planowaniu koszyka i korzystaniu z telefonu wtedy, gdy nie chcę przeglądać półek bez konkretnego planu. W codziennym użyciu największą wartość daje mi połączenie zakupów związanych z pielęgnacją, zdrowiem i urodą w jednym miejscu.
Aplikacja jest darmowa, przeznaczona dla użytkowników od trzeciego roku życia i działa na urządzeniach z systemem Android od wersji 8.0. Za jej rozwój odpowiada Jeronimo Martins Drogerie i Farmacja sp z o.o. Obecna wersja to 4.21.1, a popularność programu jest duża: przekroczono milion instalacji, przy średniej ocenie 4,9 na podstawie około 95 tysięcy ocen. Te liczby nie zastępują własnego testu, ale pokazują, że nie jest to niszowe narzędzie używane wyłącznie przez niewielką grupę klientów.
Najczęstsze miejsca, w których korzystanie z aplikacji może się zatrzymać
Pierwsze wrażenie zależy nie tylko od samej aplikacji, lecz także od sytuacji, w której ją uruchamiam. Jeśli jestem w sklepie, mam słaby zasięg albo próbuję szybko znaleźć konkretny produkt, każda dodatkowa chwila oczekiwania jest bardziej odczuwalna niż podczas spokojnego przeglądania w domu. Dlatego nie traktuję telefonu jako jedynego źródła informacji. Aplikacja pomaga mi zawęzić wybór, ale przed zakupem nadal sprawdzam nazwę, wariant i wielkość opakowania.
W drogerii łatwo pomylić podobne produkty. Dotyczy to zwłaszcza kosmetyków występujących w kilku wersjach, zapachach lub pojemnościach. Praktyczny sposób, który u mnie działa najlepiej, polega na zapisaniu dokładnej nazwy produktu przed wyjściem z domu. Samo wpisanie ogólnego hasła, takiego jak „szampon” albo „krem”, może prowadzić do zbyt szerokiego wyboru i niepotrzebnego przewijania.
Drugim punktem tarcia jest oczekiwanie, że aplikacja zawsze zastąpi rozmowę ze sprzedawcą albo natychmiast rozwiąże problem z dostępnością. Ja używam jej raczej do przygotowania decyzji: sprawdzam, czego szukam, porównuję warianty i dopiero potem wybieram sposób zakupu. Jeśli zależy mi na produkcie potrzebnym tego samego dnia, nie opieram całego planu wyłącznie na ekranie telefonu. W praktyce warto zachować elastyczność i mieć drugi produkt w podobnej kategorii.
Artykuły, które warto przeczytać w następnej kolejności

Magic Tiles 3 zamienia krótką przerwę w próbę rytmu

WhatsApp rośnie dzięki rozmowom, które skupiają całe życie towarzyskie

Vehicle Masters nagradza cierpliwość i precyzję za kierownicą

Clash Royale pod presją: co się dzieje po błędzie, przerwaniu meczu i utracie połączenia

Amazon Zakupy: kiedy przyjedzie paczka? Śledzenie przesyłki w praktyce

Ludo King® i przyszłość planszówek na telefon: sama kostka już nie wystarczy
Najważniejsza wskazówka: aplikacja jest najbardziej użyteczna wtedy, gdy wiem, jaki problem zakupowy chcę rozwiązać. Może skrócić drogę do właściwego produktu, ale nie zdecyduje za mnie, czy dany kosmetyk pasuje do moich potrzeb, typu skóry albo przyzwyczajeń. Właśnie dlatego lepiej korzystać z niej jako z narzędzia do selekcji niż jako z automatycznego doradcy.
Co sprawdzić przed rozpoczęciem korzystania
Przed pierwszym użyciem sprawdzam, czy telefon ma wystarczająco dużo wolnego miejsca, stabilne połączenie z internetem i aktualny system. Minimalna wersja Androida to 8.0, więc na starszych urządzeniach zgodność może być ważniejsza niż sama szybkość telefonu. Jeśli program uruchamia się wolno, nie zakładam od razu, że problem leży po stronie aplikacji. Najpierw zamykam niepotrzebne programy i ponawiam próbę przy stabilniejszym połączeniu.
Na początku warto spokojnie przejść przez ekran startowy i sprawdzić, jakie możliwości są widoczne bez pośpiechu. Nie klikam automatycznie wszystkich komunikatów, tylko czytam ich treść i wybieram ustawienia zgodne z tym, jak zamierzam korzystać z programu. To drobna rzecz, ale później łatwiej zrozumieć, dlaczego pewne informacje pojawiają się na ekranie, a inne nie.
Dobrym testem konfiguracji jest wyszukanie jednego dobrze znanego produktu, zamiast od razu budować duży koszyk. Wybieram coś, co znam z codziennych zakupów, i sprawdzam, czy wyniki są dla mnie czytelne. Następnie przechodzę do mniej oczywistej kategorii, na przykład produktu do pielęgnacji o kilku podobnych wariantach. Taki krótki test pozwala zauważyć, czy problemem jest aplikacja, połączenie, czy po prostu zbyt ogólne hasło.
Jeżeli korzystam z telefonu starszego niż kilka lat, nie oczekuję identycznej płynności jak na nowym urządzeniu. W aplikacji zakupowej szczególnie denerwujące jest przełączanie się między ekranami w pośpiechu, dlatego planuję zakupy wcześniej, gdy tylko mogę. W domu mam czas na spokojne sprawdzenie wyboru, a w sklepie używam telefonu już tylko do krótkiej kontroli.
Jak odzyskać kontrolę, gdy coś nie działa po mojej stronie
Najprostszy schemat naprawczy zaczynam od ponownego otwarcia aplikacji. Jeśli ekran nie reaguje, zamykam ją całkowicie i uruchamiam jeszcze raz. Gdy problem pojawia się wyłącznie przy wyszukiwaniu albo przechodzeniu między kolejnymi elementami, sprawdzam połączenie z internetem i próbuję ponownie po zmianie miejsca. Nie wykonuję kilku takich samych działań naraz, bo wtedy trudno ocenić, co rzeczywiście pomogło.
Jeśli aplikacja nadal zachowuje się nieprawidłowo, restart telefonu jest rozsądnym kolejnym krokiem. Przy starszych urządzeniach może też pomóc zwolnienie pamięci przez zamknięcie innych programów. Nie zaczynam jednak od pochopnego usuwania aplikacji, jeśli mam już przygotowane zakupy albo zapisane ważne informacje. Ponowna instalacja może być ostatecznością, a nie pierwszą reakcją na krótkie opóźnienie.
Warto również sprawdzić, czy problem dotyczy konkretnego ekranu, czy całego programu. Jeżeli katalog lub wyszukiwanie działa, ale jeden etap się nie otwiera, ponowienie tylko tego działania jest bardziej praktyczne niż rozpoczynanie wszystkiego od początku. Taki sposób oszczędza czas i ogranicza frustrację, szczególnie gdy jestem już w sklepie.
Gdy aplikacja nie pokazuje tego, czego szukam, modyfikuję hasło. Najpierw wpisuję krótszą nazwę, później dodaję charakterystyczny element, taki jak marka, rodzaj produktu albo wariant. Unikam bardzo długich opisów, bo mogą zawęzić wynik w sposób inny, niż oczekuję. To jedna z mniej oczywistych umiejętności przydatnych w aplikacji zakupowej: nie każde nieudane wyszukiwanie oznacza błąd programu.
Przykład z codziennych zakupów
Wyobrażam sobie sytuację, w której kończy mi się kilka produktów przed weekendem: środek do mycia twarzy, pasta do zębów i krem do rąk. Zamiast jechać do drogerii bez planu, otwieram aplikację w domu i sprawdzam po kolei każdą kategorię. Nie próbuję od razu znaleźć wszystkiego jednym ogólnym hasłem, bo wtedy łatwo zgubić różnice między wariantami.
Przy pierwszym produkcie porównuję nazwę i przeznaczenie, przy drugim zwracam uwagę na konkretną wersję, a przy trzecim sprawdzam, czy nie wybrałem podobnego opakowania o innym zastosowaniu. Następnie zapisuję sobie krótką listę. W sklepie nie muszę już długo szukać od początku, ale nadal traktuję ekran jako pomoc, a nie gwarancję, że każda decyzja będzie właściwa.
Ten sposób użycia ma jeszcze jedną zaletę: ogranicza zakupy impulsywne. Kiedy wchodzę do drogerii bez listy, łatwiej zainteresować się wieloma produktami, których nie planowałem kupić. Przygotowanie koszyka lub listy w domu pozwala mi rozdzielić etap wyboru od etapu wizyty w sklepie. Dla mnie to bardziej wartościowe niż samo szybkie przeglądanie oferty.
Jednocześnie nie korzystałbym z aplikacji jako jedynego źródła przy zakupie produktu, który ma znaczenie zdrowotne albo wymaga indywidualnego dopasowania. W takich przypadkach informacje z telefonu mogą pomóc odnaleźć kategorię, lecz nie zastępują porady specjalisty ani uważnego przeczytania opakowania.
Gdy winna nie jest aplikacja
Nie każda trudność, którą zauważam, wynika z działania programu. Czasem problemem jest słaby internet w konkretnym miejscu, przeciążenie telefonu albo nieaktualny system. Innym razem oczekuję informacji, której aplikacja zakupowa nie może rozstrzygnąć za mnie, na przykład czy kosmetyk będzie dobrze działał przy określonej skórze. Wtedy zmiana ekranu lub ponowne uruchomienie niewiele zmieni.
Równie ważne jest rozróżnienie między ofertą a fizyczną dostępnością produktu w danym miejscu. Nawet jeśli widzę interesujący produkt, nie traktuję tego automatycznie jako pewności, że na konkretnej półce będzie czekał dokładnie ten wariant. Gdy zakup jest pilny, wybieram prostszą strategię: korzystam z aplikacji do przygotowania planu, a na miejscu sprawdzam rzeczywisty wybór.
W przypadku problemów z płatnością lub finalizowaniem zakupu nie ponawiam bezmyślnie tej samej czynności wiele razy. Najpierw sprawdzam połączenie, poprawność danych i to, czy nie pojawiło się opóźnienie. Jeśli nie mam pewności, czy działanie zostało przyjęte, zachowuję spokój i kontroluję stan koszyka, zamiast tworzyć kilka identycznych prób. To szczególnie ważne przy zakupach robionych w pośpiechu.
Aplikacja nie jest też najlepszym wyborem dla osoby, która chce wyłącznie wejść do drogerii i szybko kupić jeden znany produkt. W takim przypadku tradycyjna wizyta może być prostsza. Program zyskuje sens wtedy, gdy chcę zaplanować większe zakupy, porównać warianty, wrócić do konkretnej oferty albo ograniczyć czas spędzony przy półkach.
Co wyróżnia ją na tle zwykłych sposobów robienia zakupów
W porównaniu z papierową listą aplikacja daje mi większą elastyczność przy zmianie planu. Mogę przejść od ogólnej kategorii do konkretnego produktu i ponownie sprawdzić wybór bez przepisywania nazw. Papier jest jednak bardziej niezawodny w sytuacji, gdy telefon ma mało baterii albo nie mam dostępu do internetu. Dlatego przy dłuższych zakupach czasem zachowuję krótką listę również poza aplikacją.
W porównaniu z ogólną wyszukiwarką internetową narzędzie związane bezpośrednio z Hebe jest wygodniejsze, gdy interesuje mnie oferta tej konkretnej drogerii. Nie muszę przebijać się przez przypadkowe wyniki z wielu sklepów. Z drugiej strony wyszukiwarka internetowa może być lepsza, gdy chcę przeczytać niezależne opinie, porównać ceny między sprzedawcami albo sprawdzić szerszy kontekst produktu.
W porównaniu z zakupami wyłącznie w sklepie aplikacja pomaga mi przygotować się wcześniej, ale nie zastępuje fizycznej oceny opakowania. W drogerii mogę zobaczyć rozmiar, zapach czy konsystencję, jeśli produkt jest dostępny do obejrzenia. Z telefonu korzystam więc przed wizytą i w jej trakcie, lecz nie rezygnuję całkowicie z własnej oceny.
Przydatnym, mniej oczywistym zastosowaniem jest rozdzielenie zakupów rutynowych od eksperymentalnych. Dla produktów, które kupuję regularnie, tworzę prostą listę i nie tracę czasu na ponowne analizowanie. Przy nowości używam aplikacji tylko jako punktu wyjścia, a decyzję podejmuję ostrożniej. Taki podział ogranicza zarówno chaos, jak i impulsywne wybory.
Dla kogo aplikacja będzie dobrym wyborem
Poleciłbym ją osobom, które regularnie robią zakupy w Hebe i chcą mieć przygotowany plan przed wyjściem z domu. Sprawdzi się także u tych, którzy kupują produkty dla kilku osób i łatwo zapominają o konkretnych wariantach. Przy większej liście nawet proste wyszukiwanie może oszczędzić energię, pod warunkiem że użytkownik wpisuje nazwy dokładnie i nie oczekuje, że aplikacja sama rozwiąże wszystkie decyzje.
Docenią ją również osoby, które lubią porównywać produkty z jednej kategorii przed wizytą w sklepie. Moim zdaniem jest szczególnie praktyczna przy powtarzalnych zakupach pielęgnacyjnych, gdy znam już swoje preferencje i chcę szybko wrócić do podobnego wyboru. W takim scenariuszu telefon działa jak podręczna pamięć zakupowa.
Mniej zadowolony będzie ktoś, kto oczekuje rozbudowanego doradcy kosmetycznego, pełnej analizy składu albo niezależnego porównywacza wszystkich drogerii. To nie jest narzędzie, które powinno zastępować wiedzę o własnych potrzebach. Jeśli najważniejsza jest dla mnie cena w wielu sklepach, szersze opinie klientów albo fachowa konsultacja, wybieram dodatkowe źródła.
Moja ocena po sprawdzeniu codziennego sposobu użycia
Największą zaletą Hebe - zdrowie i piękno jest dla mnie wygoda planowania zakupów związanych z drogerią. Darmowy dostęp, duża baza użytkowników i wysoka średnia ocena sugerują, że aplikacja dobrze odpowiada na częsty, praktyczny scenariusz: chcę wiedzieć, czego szukać, zanim wejdę do sklepu. Nie odbieram jednak tych wskaźników jako obietnicy bezproblemowego działania na każdym telefonie i w każdych warunkach.
W codziennym użyciu kluczowe okazują się proste nawyki: korzystanie ze stabilnego połączenia, testowanie wyszukiwania na jednym produkcie, dokładne czytanie wariantów i zachowanie alternatywy przy pilnych zakupach. Dzięki temu aplikacja nie staje się źródłem dodatkowego stresu. Gdy coś się zacina, wiem, od czego zacząć i kiedy przestać obwiniać program.
Moja końcowa opinia jest pozytywna, ale nie bezwarunkowa. Polecam ją jako praktycznego pomocnika dla klientów Hebe, zwłaszcza do przygotowywania listy i porządkowania zakupów. Nie polecam traktować jej jako jedynego miejsca do podejmowania decyzji o produktach zdrowotnych, kosmetycznych lub wymagających indywidualnego dopasowania. Najlepiej działa wtedy, gdy łączę jej wygodę z własną oceną i rozsądnym planem zakupów.
Kiedy darmowy dostęp naprawdę wystarcza
Dla mnie brak opłaty za aplikację ma największe znaczenie wtedy, gdy korzystam z niej od czasu do czasu, żeby przygotować konkretną wizytę. Nie muszę uzasadniać instalacji regularnym używaniem ani traktować jej jako stałego kanału zakupów. Mogę sięgnąć po nią przed uzupełnieniem kosmetyków, sprawdzić wybrane produkty, a potem zdecydować, czy wolę kupić je w drogerii, czy skorzystać z innego sposobu.
Warto jednak oddzielić wygodę od oszczędności. Sama aplikacja nie gwarantuje najniższej ceny ani tego, że każdy produkt będzie dostępny w preferowanym wariancie. Jeśli zależy mi głównie na porównaniu kosztów w wielu sklepach, sprawdzam też inne źródła. Jeśli priorytetem jest szybkie odnalezienie oferty Hebe i przygotowanie listy, aplikacja jest bardziej bezpośrednim narzędziem.
Małe nawyki, które poprawiają zakupy
Przy zakupach dla domowników zapisuję nie tylko nazwę, ale też cechę, która odróżnia właściwy produkt od podobnego: na przykład przeznaczenie albo wariant. To szczególnie pomocne, kiedy ktoś prosi mnie o konkretny kosmetyk, a ja sam go nie używam. Krótka notatka ogranicza ryzyko, że w sklepie wybiorę opakowanie wyglądające znajomo, lecz przeznaczone do czegoś innego.
Drugim użytecznym nawykiem jest podzielenie listy na rzeczy pilne i takie, które mogę zastąpić. W aplikacji najpierw sprawdzam produkty, bez których nie chcę wracać do domu, a dopiero później dodatki i nowości. Dzięki temu, jeśli wybór na miejscu różni się od mojego planu, łatwiej mi odpuścić mniej ważny zakup zamiast podejmować decyzję w pośpiechu.
Jeśli nie znam produktu, nie uznaję samej obecności w katalogu za rekomendację dla mnie. Traktuję ją jako początek sprawdzania: czytam etykietę, porównuję przeznaczenie i w razie potrzeby zasięgam właściwej porady. Taki podział ról jest ważny, bo aplikacja pomaga mi znaleźć ofertę, ale osobiste dopasowanie nadal wymaga rozsądku.
Werdykt dla kupujących w Hebe
To dobry wybór, jeśli regularnie odwiedzam Hebe, chcę wcześniej ułożyć zakupy i cenię możliwość sprawdzenia produktów na telefonie. Darmowy charakter obniża próg wejścia, a praktyczna wartość rośnie wraz z tym, jak dobrze znam swoje potrzeby i jak precyzyjnie potrafię wskazać szukany wariant. Nie muszę korzystać z niej przy każdej wizycie, żeby uznać ją za przydatną.
Ominąłbym ją, jeśli szukam przede wszystkim niezależnego porównania cen między sklepami, fachowej oceny kosmetyku albo po prostu chcę szybko kupić jeden znany produkt bez wcześniejszego planowania. W takich sytuacjach internetowa porównywarka, konsultacja lub zwykła wizyta mogą lepiej odpowiadać mojemu celowi.
Ostatecznie polecam ją jako bezpłatne wsparcie zakupowe, a nie jako obietnicę idealnego wyboru czy oszczędności. Najwięcej zyskuję, gdy przygotowuję listę w domu, zapisuję dokładne warianty i zostawiam sobie miejsce na sprawdzenie produktu na półce. Jeśli właśnie tak robię zakupy, Hebe - zdrowie i piękno może ułatwić mi cały proces bez zastępowania własnego osądu.
Zalety
- Karta lojalnościowa jest zawsze dostępna w telefonie.
- Aplikacja pozwala szybko sprawdzić aktualne promocje i rabaty.
- Można wygodnie przeglądać składy oraz szczegóły produktów.
- Zakupy online można połączyć z odbiorem w wybranej drogerii.
- Intuicyjne filtry ułatwiają znalezienie kosmetyków według potrzeb.
Wady
- Niektóre promocje wymagają spełnienia dodatkowych warunków.
- Dostępność produktów może różnić się między drogeriami.
- Aplikacja może zajmować sporo miejsca na starszych urządzeniach.
- Część funkcji wymaga stałego połączenia z internetem.
- Powiadomienia promocyjne mogą być zbyt częste dla niektórych użytkowników.
Często zadawane pytania dotyczące Hebe - zdrowie i piękno
Czym jest aplikacja Hebe – zdrowie i piękno?
Hebe – zdrowie i piękno to oficjalna aplikacja drogerii Hebe, która pozwala przeglądać ofertę kosmetyków, produktów pielęgnacyjnych, makijażu, artykułów higienicznych oraz wybranych produktów zdrowotnych. Z poziomu telefonu można sprawdzać ceny, promocje i dostępność, dodawać produkty do koszyka oraz składać zamówienia online. Aplikacja jest przydatna także podczas zakupów stacjonarnych, ponieważ ułatwia wyszukiwanie produktów i korzystanie z ofert dla klientów.
Czy korzystanie z aplikacji Hebe jest darmowe?
Tak, pobranie i korzystanie z aplikacji Hebe jest bezpłatne. Nie trzeba płacić za samo przeglądanie katalogu, wyszukiwanie produktów, sprawdzanie promocji ani korzystanie z podstawowych funkcji konta. Koszty mogą pojawić się dopiero przy zakupie produktów, dostawie lub wybranej metodzie płatności. Warto również pamiętać, że niektóre promocje i ceny mogą zależeć od aktualnych warunków akcji albo uczestnictwa w programie lojalnościowym.
Czy w aplikacji można robić zakupy i sprawdzać dostępność produktów w drogeriach?
Aplikacja umożliwia wygodne zakupy internetowe, obejmujące wybór produktów, dodanie ich do koszyka, podanie danych dostawy oraz finalizację płatności. Przy wielu artykułach można także sprawdzić ich dostępność w wybranej drogerii Hebe, co ułatwia zaplanowanie zakupów stacjonarnych. Dostępność może zmieniać się bardzo szybko, szczególnie w przypadku bestsellerów i produktów promocyjnych, dlatego informacje wyświetlane w aplikacji najlepiej traktować jako aktualny, ale zmienny stan magazynowy.
Czy aplikacja Hebe oferuje promocje, kupony lub program lojalnościowy?
Jedną z ważniejszych funkcji aplikacji jest dostęp do aktualnych promocji, ofert specjalnych i korzyści związanych z kontem klienta lub programem lojalnościowym, jeśli jest on dostępny na danym etapie działania usługi. Po zalogowaniu użytkownik może łatwiej korzystać z wybranych rabatów, przeglądać historię zamówień i otrzymywać informacje o nowych akcjach. Przed zakupem warto sprawdzić regulamin konkretnej promocji, ponieważ mogą obowiązywać ograniczenia dotyczące produktów, terminów lub minimalnej wartości koszyka.
Czy do korzystania z aplikacji Hebe trzeba założyć konto?
Niektóre informacje, takie jak przeglądanie oferty, wyszukiwanie produktów czy sprawdzanie podstawowych promocji, mogą być dostępne bez rejestracji. Konto jest jednak przydatne, jeśli użytkownik chce składać zamówienia w wygodniejszy sposób, zapisywać dane dostawy, śledzić przesyłki, przeglądać historię zakupów albo korzystać z indywidualnych ofert. Do działania aplikacji potrzebne jest połączenie z internetem, a zakres funkcji może zależeć od aktualnej wersji programu oraz ustawień konta.
Hebe - zdrowie i piękno
Ta witryna zawiera niezależne informacje o aplikacjach innych firm i nie jest powiązana z żadną z prezentowanych tu aplikacji ani nie jest ich właścicielem, deweloperem czy dystrybutorem. Nazwy aplikacji, logotypy i znaki towarowe należą do ich właścicieli. Dane dewelopera podano w celach informacyjnych. Skontaktuj się bezpośrednio z deweloperem za pośrednictwem adresu JMDiF.BOKIT@jeronimo-martins.com, odwiedź stronę http://www.hebe.pl lub zapoznaj się z jego https://www.hebe.pl/regulaminy/polityka-prywatnosci-drogerii-internetowej-hebe.html.













